Jak uniknąć strat w sklepie owocowo-warzywnym?

Straty zawsze były, są i będą. Ale należy im zapobiegać, aby były jak najmniejsze. Szczególnie, gdy mamy do czynienia z towarem wysokiej troski, czyli z owocami i warzywami. Bo jeśli ktoś będzie miał do nich takie podejście, jak do metalowego AGD (czyli: niech sobie leżą), to potem, podczas kwartalnego lub półrocznego bilansu może się złapać za głowę.

Jak wyeliminować straty z tytułu złego przechowywania owoców i warzyw?

Towar zepsuty to automatycznie towar nie sprzedany, a więc – strata. Kombinowanie i upychanie nadpsutych egzemplarzy pomiędzy zdrowymi – bo może ktoś nie spojrzy i weźmie – to średni pomysł. Raz, że nadpsuty owoc lub warzywo zaraża inne, a dwa, że klient w domu i tak zobaczy co kupił i sobie to zapamięta. Lepiej więc robić regularne selekcje i usuwać to, co już kompletnie się do niczego nie nadaje, a to, co jeszcze się od biedy nadaje – przenosić do kosza z przeceną. Najlepiej jednak ZAPOBIEGAĆ, czyli maksymalnie przedłużać świeżość owoców i warzyw, zapewniając im wilgoć, ochronę przed światłem i wysoką temperaturą, a także ochronę przed niewłaściwym sąsiedztwem. O tych oraz o innych sposobach na przedłużanie świeżości owoców i warzyw, pisaliśmy TUTAJ.

straty z tytułu złego przechowywania owoców i warzyw

Jak wyeliminować straty z tytułu złej ekspozycji?

Jeżeli klient towaru nie widzi, to go NIE KUPI. No chyba, że przyszedł konkretnie po niego i się dopyta, ale należy pamiętać, że NIEMAL POŁOWA towarów spożywczych kupowana jest pod wpływem chwilowego natchnienia, bo coś akurat „w oko wpadnie”. Sęk w tym, że najpierw musi wpaść, dlatego tak istotna jest prawidłowa ekspozycja stoiska owocowo-warzywnego, które będzie zachęcać, kusić i wabić kolorami oraz zapachami. O zasadach prawidłowej ekspozycji pisaliśmy TUTAJ, więc warto zerknąć. I przede wszystkim należy pamiętać, że ekspozytor owocowy lub warzywny powinien sam dla siebie być najlepszą reklamą.

straty z tytułu złych zamówień

Jak wyeliminować straty z tytułu złych zamówień?

W branży owocowo-warzywnej istotnym czynnikiem jest SEZONOWOŚĆ. Oznacza to, że należy być czujnym na to, kiedy pojawiają się nowalijki szklarniowe, a kiedy gruntowe, a także na pory roku, w których pojawiają się konkretne owoce. Bo wiadomo, że gdy się coś pojawia, to jest też grupa klientów, która na to czeka. Innym, szczególnym okresem, na który warto zwrócić uwagę przy składaniu zamówień, są święta Bożego Narodzenia, jak również święta Wielkiej Nocy. O specyfice przedświątecznych zakupów pisaliśmy TUTAJ. W sklepach osiedlowych panuje na ogół większa symbioza sprzedawcy z klientem, a tym samym właściciel sklepu powinien znać preferencje i oczekiwania swoich klientów, by także pod tym kątem opracowywać zamówienia. Działają tutaj dwie, proste i krzyżujące się ze sobą zasady:

  • jeżeli czegoś nie zamówimy, to tego nie sprzedamy;
  • jeżeli zamówimy czegoś za dużo, to najczęściej też tego nie sprzedamy;

W obu przypadkach dochodzi do straty. Dlatego umiejętne i zrównoważone zamawianie towaru, to droga do sukcesu.

ZOBACZ NASZE POZOSTAŁE ARTYKUŁY

Cała prawda o brukselce

Cała prawda o brukselce

Mała brukselka ma duży problem: nie wszyscy za nią przepadają z powodu charakterystycznego, gorzkawego posmaku. Tymczasem nie jest to wina wyłącznie brukselki. Sztuka gotowania polega bowiem na tym, by znać odpowiednie tajniki obróbki termicznej, właściwe dla danego warzywa. Kto je zna, ten może się cieszyć nie tylko wybornym smakiem brukselki, ale także jej zdrowotnymi właściwościami.

czytaj dalej
Polskie jabłka – za co je uwielbiamy?

Polskie jabłka – za co je uwielbiamy?

Polska jest europejską, a nawet wręcz światową potęgą w produkcji jabłek. Również w konsumpcji tych owoców Polacy nie mają zbyt wielu groźnych konkurentów. Jabłka to nasza wielowiekowa tradycja, a według Józefa Ignacego Kraszewskiego, wielkim miłośnikiem jabłek był król Jan III Sobieski, który podobno osobiście pielęgnował przypałacowy sad. Spróbujmy dziś odpowiedzieć na pytanie: za co kochamy te wyjątkowe owoce?

czytaj dalej